środa, 30 grudnia 2015

Podróż w niebieskiej budce.

6 komentarzy:
Ostatnio zaczęłam zachwycać się pewnym tajemniczym, popapranym, ale naprawdę fajnym serialem. Zaczęło się niewinnie. Jeden odcinek na BBC. Później kolejny. A później to już wciągnęłam się w oglądanie. Serial ma już 50 lat. Obecnie jestem na siódmym sezonie nowej serii... i boje się trochę co będzie dalej. No dobra, pora zdradzić tytuł. Dzisiejszy post jest na temat...


Krótko i zwięźle o co w tym chodzi: Serial skupia się na przygodach Władcy Czasu - podróżującego przez czas i przestrzeń, znanego jako Doktor. Zwiedza wszechświat w swojej TARDIS - żyjącym statku kosmicznym, który wygląda jak niebieska budka policyjna. W swoje podróże zabiera zwykle towarzyszy, których większość zalicza się do rodzaju ludzkiego. Podczas swych wycieczek po wszechświecie Doktor mierzy się z wrogami, ratuje cywilizacje, pomaga ludziom i naprawia błędy. Jak zaczęłam tłumaczyć to mojej mamie to powiedziała "puknij się w łepek".

Seria pierwsza.
Pierwsza seria serialu Doctor Who składała się z dwudziestu sześciu sezonów i trwała w latach 1963-1989. Składała się z siedmiuset jeden odcinków i brało w niej udział siedem wcieleń Doctora.

Seria druga.
Druga seria zaczęła się w 2005 roku i trwa do teraz. Są tu cztery wcielenia Doctora, od dziewiątego do dwunastego.

Ulubiony doctor.
Poszperałam w internecie, popytałam. Wyniki moich "badań" pokazują, że ulubionymi wcieleniami Doctora było wcielenie dziewiąte, dziesiąte i jedenaste. Czyli w sumie nic ze starej serii. Osobiście uwielbiam jedenastego doktora!

Christopher Eccleston jako dziewiąty Doctor Who

David Tennant jako dziesiąty Doctor Who

Matt Smith jako jedenasty Doctor Who


Wrogowie Doctora
Żeby nie było tak zgrabnie, ładnie i przyjemnie, Doctor musi walczyć ze swoimi wrogami, których ma od samego początku istnienia swojej pierwszej wersji.Chcą oni za wszelką cenę zabić swojego przeciwnika.

1. Dalekowie.
Są to jedni z najstarszych wrogów doctora. Dalekowie to zmodyfikowana genetycznie przez naukowca o imieniu Davros rasa Kaledów z planety Skaro. Poruszają się w mechanicznej zbroi, przypominającej czołg, która składa się z wysięgnika z soczewką umożliwiającego widzenie, urządzenia przypominającego przyssawkę oraz małego lasera. Celem Daleków jest zniszczenie wszystkich bytów, które są inne niż one same, a ich charakterystycznym okrzykiem bojowym jest „Eksterminować!”. Chociaż jak dla mnie, to są nudni.


2. Mistrz.
Mistrz jest Władcą Czasu z planety Gallifrey. Podróżuje w czasie, jak Doctor, ale jego głównym celem jest dominacja nad całym wszechświatem.

3. Płaczące Anioły.
Jedno Wam gwarantuje. Po obejrzeniu choć jednego odcinka z udziałem tych stworów, nigdy nie spojrzycie tak samo na posążek Aniołka. Z wyglądu naprawdę przypominają zwykłe posągi. Dopóki się na nie patrzy. Wystarczy mrugnięcie okiem, a Anioły ożywają. W momencie kiedy ich nie widzimy poruszają się. Mają unikatową metodę zabijania swoich ofiar.Przez dotknięcie, wysyłają ofiarę w przeszłość, gdzie jeszcze ofiara się nie narodziła, aby tam dożyła reszty swoich dni. Dzięki temu Anioły pochłaniają energię, którą zabrały im w teraźniejszości. Jak dla mnie,to one są naprawdę przerażające...





Ok. A teraz pytanie do Was!
Liczę na ciekawe odpowiedzi. Gdyby przybył do Was Doctor w swojej budce, i powiedział, że zabierze Was w dowolne miejsce, gdzie byście polecieli i dlaczego? Nie ogranicza Was czas ani planeta. Możecie wybrać się w dowolnie wybrane przez Was miejsce. Czekam na Wasze odpowiedzi ;)



P.S. Który Doctor jest Waszym ulubionym ? ;) 

wtorek, 29 grudnia 2015

Sweet Book Tag

2 komentarze:
Dzisiaj kolejny TAG. Naprawdę miło mi się je pisze. Dzisiaj zostałam nominowana u KSIĄŻKOWY ŚWIAT NIKI

(coraz bardziej lubię się bawić grafiką) 

Donut – książka, w której czegoś ci brakowało.
Cierpienia młodego Wertera

Pudding – książka z rozlazłym bohaterem.
Pamiętniki Wampirów. Książkowa Elena jest taka masakryczna...

Lody – książka, która zmroziła ci krew w żyłach.
Tak w sumie nie umiem wymyślić...

Czekolada – książka, którą możesz czytać na okrągło i nigdy ci się nie znudzi.
Mechaniczny Anioł.

Ciastko – książka, która złamała ci serce.
Gwiazd naszych wina.

Cukierek – ulubiona krótka książka lub książka z dzieciństwa.
Dzieci z Bullerbyn

Tort – najcudowniejsza książka, która zawsze wprawia cię w dobry nastrój i której niczego nie brakuje.
Jedenaście Minut

*****
W Tagu nie ma nominacji! Zapraszam do zabawy wszystkich! 

sobota, 26 grudnia 2015

Disney Book Tag

6 komentarzy:
Zasypię Was tymi Tagami jak tak dalej pójdzie. Ale nominacje sypią się jak prezenty z worka Świętego Mikołaja. Tylko u mnie nie było Mikołaja. Byłam niegrzeczna czy co?
No ale nie ważne, nie ważne. Dzisiaj TAG ponownie od Książka od kuchni. Zaczynamy?


Mała Syrenka – bohater, który jest wyobcowany lub czuje się nieswojo w sytuacji, w której się znalazł.
Pierwsze co przychodzi mi na myśl to Percy Jackson.

źródło

Kopciuszek – bohater, który przechodzi ogromną metamorfozę.
Julia Kapulet. Dla niektórych jest po prostu głupią nastolatką, która zabiła się z kilkudniowej miłości. Ale ja uwielbiam tą postać. Uwielbiam tą książkę. Julia dla mnie przechodzi przemianę z nieśmiałej i posłusznej woli rodziców dziewczynki, w świadomą swej woli i obowiązku kobietę.

źródło

Królewna Śnieżka – książka, w której bohaterowie diametralnie różnią się od siebie.
Pięćdziesiąt twarzy Greya . Zazwyczaj w książkach bohaterowie są chociaż odrobinę podobni do siebie. I ciężko mi wymyślić coś innego.
źródło

Śpiąca Królewna – książka, podczas czytania której zasnęłaś.
W pustyni i w puszczy. Serio... Nie wnikajcie...
źródło

Król Lew – bohater, który w dzieciństwie musiał zmierzyć się z traumatycznym przeżyciem.
Harry Potter.
źródło

Piękna i bestia – książka, której się obawiałaś, a okazała się wspaniała.
Jedenaście minut.
źródło

Alladyn – bohater, którego życzenie się spełniło.
Pinokio.
źródło

Mulan – bohater, który udaje kogoś, kim nie jest.
Jonathan Morgenstern, kiedy w Mieście szkła podawał się za Sebastiana Verlaca.
Toy Story – książka, której bohaterów chciałabyś ożywić.
Mechaniczny Anioł!!!!!! O rany za Tess, Willa i Jema zrobiłabym chyba wszystko.
źródlo

Disney Descendants – ulubiony czarny charakter.
Dracula.
źrodło 

No i tak wygląda moje Disney'owskie zestawienie. Musiałam się porządnie zastanowić nad niektórymi dopasowaniami. I łatwo nie było. Ale przyjemnie. Lubie takie Tagi. Lubie Disneya.
Nie ma nominowanych! Zachęcam wszystkich do zrobienia tagu u siebie.
źródło

piątek, 25 grudnia 2015

Zimowy TAG książkowy

4 komentarze:
Niedawno pojawił się na blogu TAG, a dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym. Cieszycie się? Ja bardzo bo uwielbiam Tagi! Zwłaszcza te od Książka od kuchni. Kochana, dzięki Tobie nawet w święta mam co robić. Ok jedziemy z tym.

(Grafika zrobiona o dziwo prze ze mnie. Temu taka słaba :) )

Kakao- książka, która rozgrzewa serce
Gwiazd naszych wina . Płakałam... serio!

Śnieg- książka z białą okładką
Ostatnia piosenka.

Mikołaj-gruba książka lub długa seria
Harry Potter.

Rózga- książka, której czytanie było męką
Regulamin tłoczni win... dalej nie skończyłam. Najbardziej nie trafiony prezent w życiu.

Prezent- bardzo dobra książka, którą możesz polecić każdemu!
Dary Anioła

Pora na nominacje. Dzisiaj wyjątkowo, nie ma żadnej konkretnej osoby. Nominuje wszystkich chętnych do napisania TAGU u siebie!

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Colourful book tag

6 komentarzy:
Coraz częściej na blogu znajdują się posty z tematyką książek. Ale no wiecie, przed świętami jest sporo do robienia i nie koniecznie mam czas na pisanie postów. Większość zaczętych wymaga tylko lekkiej poprawki. No ale do rzeczy. Dzisiaj przychodzę do Waz z tagiem od KSIĄŻKA OD KUCHNI.

Colourful book tag

1. Szary- kolor ponadczasowy- książka,która może być uznana za ponadczasową.
Szatan z siódmej klasy. Czytała ją moja mama, czytałam ja, moje dziecko kiedyś też będzie.

2. Czarny - kolor silnych emocji- książka, która wywoływała u Ciebie wiele emocji.
Mechaniczna księżniczka. Śmiałam się, wkurzałam, płakałam...

3. Biały- symbol neutralności -książka, do której jesteś neutralnie nastawiony.
Granica.

4. Niebieski - kolor niezawodności -książka, która Cię nie zawiodła, mimo różnych opinii na jej temat.
Pięćdziesiąt twarzy Grey'a. Jedni mówili, że tragiczna, inni, że fajna. Mnie się podobała

5. Zielony - kolor nadziei -książka, która daje Ci nadzieję.
Jedenaście minut. Jeśli dziewczyna z brazylijskiej prowincji trafia do Genewy, zostaje prostytutką a i tak znajduje miłość swojego życia, to wszystko jest możliwe.

6. Czerwony - kolor miłości i nienawiści- książka, którą jednocześnie kochasz i nienawidzisz.
O psie, który jeździł koleją. No bo ta biedny pies uratował tą dziewczynkę a sam zginął... aż mam łzy w oczach jak sobie to przypomnę.

7. Złoty - symbol bogactwa - książka, która była prawdziwym bogactwem, jeśli chodzi o treść na jej kartach.
Harry Potter.

Nominuję:








Oraz każdego, kto zechce! Zróbcie TAG u siebie, no i oczywiście dajcie znać. Chętnie przeczytam Wasze odpowiedzi!


Korzystając z okazji, chciałabym złożyć Wam świąteczne życzenia. Nie wiem czy na blogu pojawi się jeszcze coś przed wigilią.
Kochani życzę Wam wspaniałej atmosfery z rodziną.
Masy wymarzonych prezentów.
Choinki do sufitu, żeby się zmieściły pod nią te prezenty.
I uśmiechu, bo to przecież w takich chwilach najważniejsze.
Wesołych świąt :) 


P.S Zaglądajcie na Fanpage! Ostatnio naprawdę sporo się tam dzieje ;) 


piątek, 18 grudnia 2015

Świat w cytaty ubrany- "Gwiazd naszych wina"

3 komentarze:
Hej kochani! Coraz fajniej piszę mi się tą serię. Może dlatego, że naprawdę uwielbiam książki. I sprawiają mi wiele radości. Dzisiaj do współpracy nad postem, zaprosiłam wspaniałą blogerkę. Witamy serdecznie Agnieszkę. Razem z Agą postanowiłyśmy wprowadzić do serii, książkę Johna Greena "Gwiazd naszych wina"

źródło 

No to co? 
Zapraszamy Was na ulubione cytaty moje i Agnieszki.

Moje idee to gwiazdy, których nie potrafię ułożyć w konstelacje.

To tylko nasza, a nie gwiazd naszych wina

– Okay – powiedział, gdy minęła cała wieczność. – Może "okay" będzie naszym "zawsze".
– Okay – zgodziłam się.

źródło


Isaac: Nie lubię żyć w tym świecie bez Augustusa Watersa.
Komputer: Nie rozumiem...
Isaac: Ja również. Pauza.

Świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń.

Ale jedno wiem: kiedy naukowcy z przyszłości zawitają w moim domu z mechanicznymi oczami i każą mi je wypróbować, powiem im, żeby się odwalili, bo nie chcę oglądać świata bez niego.

W miarę jak czytał, zakochiwałam się w nim tak, jakbym zapadała w sen: najpierw powoli, a potem nagle i całkowicie.

Radość z powodu twojego istnienia jest o wiele większa niż smutek z powodu twojej choroby

Niektóre wieczności są większe niż inne.

Nie przedstawię wam historii naszej miłości, ponieważ - jak wszystkie prawdziwe opowieści o miłości - ona umrze z nami, gdyż tak być powinno.

Ślady, które ludzie pozostawiają po sobie, zbyt często są bliznami.

Wszyscy jesteśmy skutkami ubocznymi, prawda?
źródło
Na tym świecie jest tylko jedna rzecz okropniejsza niż umieranie na raka w wieku szesnastu lat, a jest nią posiadanie dziecka, które na tego raka umiera. 

-Czy wiedzą państwo - zapytał z rozkosznym akcentem - co Dom Perigon powiedział po wynalezieniu szampana ?
- Nie - przyznałam się
- Zawołał do swoich towarzyszy z klasztoru ,,Chodźcie szybko pije gwiazdy".



No i to tyle z kolejnej części serii "Świat w cytaty ubrany". A ja już szykuje dla Was kolejne posty. Jeszcze raz chciałam bardzo podziękować Agnieszce. A Was oczywiście zapraszam na jej bloga KSIĄŻKA OD KUCHNI

Dodatkowo zapraszam Was na:
Mojego INSTAGRAMA Agi
Mojego FACEBOOKA Agi
Bądźcie na bieżąco :)

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Świat w cytaty ubrany- "Dary anioła" cz. 1

4 komentarze:
Po serii "Diabelskie Maszyny" przyszedł czas na "Dary Anioła", również autorstwa Cassandy Clare. Książek z tej serii jest aż sześć:
Miasto kości
Miasto popiołów
Miasto szkła
Miasto upadłych aniołów
Miasto zagubionych dusz
Miasto niebiańskiego ognia.


Każda z książek jest super i nie jestem w stanie powiedzieć, która jest najfajniejsza. I każda ma bardzo dużo kolorowych karteczek w sobie. Jako, że książek jest sześć, stwierdziłam, że posta podzielę na dwie części. Więc zabieramy się za cytaty. Zapraszam. 

czwartek, 10 grudnia 2015

Przygotowania do gwiazdki- dekoracje DIY

5 komentarzy:
Zbliża się gwiazdka. W tym całym zamieszaniu, ja po prostu uwielbiam świąteczne ozdoby. Nadają urok całym świętom. Światełka. Choinka. Wszędzie jest tak kolorowo i cudownie! Co najfajniejsze dla mnie, to własnoręczne robienie ozdób. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, pomysły na wspaniałe dekoracje, które będziecie mogli wykonać samodzielnie w domu, a które na pewno dodadzą uroku świętom.

Nie wiem czy w tym roku będę miała choinkę. Mam po prostu za mało miejsca. Więc taki pomysł jest świetnym rozwiązaniem. I fajnie wygląda!

Potrzebne wam będą: stare żarówki, kolorowy brokat, klej, wstążki.
Instrukcja: brokat wsypujemy do miseczki. Żarówkę dokładnie myjemy i osuszamy. Następnie za pomocą pędzelka nakładamy na nią klej i zanurzamy w brokacie. Zawiązujemy kolorową wstążkę przy końcu i gotowe – oryginalna ozdoba na choinkę jest gotowa.

Do wykonania takiej bombki, potrzeba jedynie szklanej bombki, kleju i... soli kuchennej. Proste w wykonaniu a efekt naprawdę całkiem fajny.

Te kule są niesamowite. I tak banalne w wykonaniu.
Wystarczy Wam balon. Nakładamy na niego sznurek, klej. A kiedy klej wyschnie, przebijamy balon i już. Proste no nie?

Strasznie lubie szyszki.A kiedy znalazłam ten pomysł, wiedziałam, że sama go zrobię na święta. Lakierów mam pełno. Kombinacje niezliczone. Z brokatem, świecące w ciemnościach. Cudne! 

Znacie moje zamiłowanie do lampionów. Te zimowe są niesamowite. Strasznie lubię atmosferę jaką dają świeczki. Lampiony na wigilijny stół? Zawsze!

To też prosty i banalny pomysł. Niepotrzebną płytę tniemy na kawałki i przyklejamy do bombki. Do środka możemy dać kolorowy, błyszczący materiał.

Takie lampiony ostatnio widziałam w Pepco. Są świetne i wcale nie były drogie. Do tego świeczka i mamy coś cudownego. Znacie moje upodobania do lampionów :)

jak przerobić szyszkę na choinkę? Nic trudnego! Pomalujcie , dajcie do małej doniczki i już!

Do takiej dekoracji wystarczą kawałki drzewa. Potem trzeba wydrążyć miejsce na podgrzewacz, zapalić świeczkę i gotowe. Proste, prawda?

Zapach cynamonu w zimę jest po prostu cudowny! Dlatego ta dekoracja doda uroku waszym wigilijnym stołom, wystrojowi wnętrz.

Goździki i cytrusy to wspaniałe połączenie. W skórce pomarańczy robimy wzór i wbijamy goździki. Według mnie strzał w dziesiątkę .


Jak widzicie, wszystkie te dekoracje, są dosyć proste do wykonania. A wierzcie mi, przyczynią się do wspaniałej, świątecznej atmosfery w Waszych domach. Dajcie znać, które najbardziej się Wam podobają. A może macie jakieś swoje dekoracje? Piszcie :) 

Zdjęcia pochodzą ze strony dekoracyjne.info

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Świat w cytaty ubrany-"Diabelskie Maszyny"

3 komentarze:
Na początku ten post miał wyglądać inaczej. Moje książki pełne są kolorowych karteczek, a każda karteczka to cytat, zabawny moment w książce. Chciałam się nimi z Wami podzielić. Najpierw miały tu być moje ulubione cytaty ze wszystkich książek. Potem postanowiłam zrobić coś innego. Podzielić tego posta na serie. W danej części, będą cytaty z danych serii. Jak widać w tytule, dzisiejsza seria, to Seria "Diabelskie Maszyny" autorstwa Cassandry Clare. Na serie składają się trzy książki:

"Mechaniczny Anioł"
"Mechaniczny Książe"
"Mechaniczna Księżniczka"

To co? Zaczynamy? Zapraszam do czytania.



poniedziałek, 30 listopada 2015

Co kupić na prezent i jak nie zwariować?

7 komentarzy:
Okres przedświąteczny od zawsze kojarzył mi się głównie z lataniem po sklepach. Mama robiła za kupy do lodówki na te parę dni wolnego, ja z bratem latałam po sklepach szukając prezentów. I zawsze był problem, bo nie wiadomo co komu kupić. Czy prezent się spodoba, czy osoba obdarowana będzie zadowolona. Do tej pory po głowie chodzą mi pytania czy mamie, bratu, Piotrkowi,czy Madzi trafie z prezentami. Ale przecież nie tylko ja mam takie problemy. Boryka się z nimi większość osób. Więc postanowiłam zrobić posta o tym, jak nie zwariować podczas gorączki zakupów świątecznych.


Jak zaplanować kupno prezentu?
źródło


Usiądź z kartką papieru przy stole. Napisz na niej imię osoby dla której planujesz kupno prezentu. A potem wypisz jej zainteresowania. Czy lubi czytać? Może gra w gry? A może uwielbia rysować? Zapisz wszystko to co lubi a po myślniku prezent jaki by odpowiadał do tego.
Na przykład, lubi rysować- zestaw jakiś super kredek.
Potem po prostu wybierz najlepszą propozycję. Ja robię tak zawsze.

Gdzie szukać?
To zależy od tego jakiej kategorii prezent wybieracie. Zawsze ciekawe propozycje prezentów, oraz ciekawe promocje ma Empik. Tam kupicie prezent dla mola książkowego, artysty, fana muzyki, gier, filmów. No ale ja do Empika trochę mam... Zawsze zostaje zamawianie przez internet. Lub po prostu poszukanie w księgarniach, sklepach z grami, sportowymi.

Propozycje prezentów
Jeśli już naprawdę nie macie absolutnie żadnych pomysłów na świąteczne prezenty dla najbliższych, zawsze można skorzystać z listy prezentów, które zawsze się sprawdzają.

DLA DZIEWCZYNY :
-Kurs makijażu.
-Biżuteria.
-Książka ulubionego autora.
-Perfumy.
-Szkatułka.
-Słodkości.
-Zestaw do stylizacji włosów.
-Zestaw do czekoladowego founde. (Bo jaka dziewczyna nie lubi czekolady? )
-Kobiecy wizytownik.
-Czytnik eBooków.
-Róża w krysztale z dedykacją.

DLA CHŁOPAKA:
-Akcesoria komputerowe.
-Perfumy.
-Książkę.
-Eleganckie pióro.
-Słodycze.
-Zegarek.
-Kubki.
-Czytnik eBooków.

DLA RODZICÓW:
-Krawat dla taty.
-Zestaw manicure dla mamy.
-Kolacja dla dwojga.
-Biżuteria dla mamy.
-Zegarek dla taty.
-Wyjazd dla dwojga.
-Portfele.
-Weekend w spa/ romantycznym miejscu.

DLA DZIECKA:
-Samochodzik.
-Lalka.
-Wyprawa na tor gokartowy. (To trochę dla starszych dzieci)
-Rowerek.
-Nauka jazdy konnej.( Też dla trochę starszych dzieci)
-Wypad rodzinny na laserowy paintball.
-Rolki.
-Dom dla lalek.
-Przytulanki.
-Kolorowanki.

Jak widać, jestem przeciwniczką kupowania dzieciom zabawek wprowadzających do technologi. Nie ukrywam tego. Ja nie miałam tego i jakoś przeżyłam, jak większość z nas.

Mam nadzieje, że chociaż trochę pomogłam Wam w ogarnięciu tej zakupowej gorączki. Mam też nadzieję, że spędzicie cudowne święta, takie istne z bajki.


środa, 25 listopada 2015

Happy Birthday to.... me

6 komentarzy:
Wreszcie nadszedł dzień, na który tak czekałam cały listopad. Ulubiony dzień w całym roku. Moje urodziny! Dzisiaj to już 21. Czuje się staro...

Wiadomo. Kiedyś urodziny to była impreza. Masa prezentów. Tort ze świeczkami. Ale chyba z tego wyrosłam. Nie lubię imprez. Tortów też nie. Ale prezenty są spoko.
Ok. Więc, co wydarzyło się w tym roku...? Jakby się zastanowić to niewiele. Ale większość rzeczy była dla nie niezwykle ważna.
Grudzień 2014: Wigilia u babci. Szczerze mówiąc, nie pamiętam kiedy wcześniej byłam na takiej wigilijnej kolacji. I może to dziwne, ale ja jestem typem takiej osoby, która jest mocno związana z rodziną (dopóki mnie nie zaczną wkurzać) i uwielbiam takie chwile.

Marzec 2015: Ten miesiąc mocno zmienił moje życie. I w niezbyt miły sposób. Usłyszałam od swojego ojca słowa, które bardzo mocno mnie zraniły. Powiedział w prost, że nie ma córki i jestem dla niego nikim. Do tej pory traktuje mnie jak powietrze... 
Ale było też fajnie. Stuknęły mi 3 lata odkąd jestem z Piotrkiem. Najcudowniejszy czas w moim życiu <3 
Widziałam auta z serii "Szybcy i Wściekli" Było super! Auta niesamowite. Aż czuło się ten klimat.A, że uwielbiam tą serię, nie mogło mnie tam zabraknąć.

Maj 2015: Dni Ozorkowa. Udało mi się spotkać z moją ulubioną artystką- Cleo. Na występie rozrzucali płyty, ale ja przyszłam na próbę wcześniej, załapałam się na zdjęcie i autograf na swojej płycie. Pogadałyśmy. Joasia jest przemiłą osobą.
W maju powstał też blog. Niewiarygodne, że to już taki czas. Wielką przyjemność sprawia mi pisanie, czytanie Waszych komentarzy. I wiem, że ten blog będzie jeszcze trwał i trwał. Ciężko byłoby mi się teraz przestawić na nie pisanie. 

Lipiec 2015: Wróciłam do jazdy konnej. W sumie nie na długo, bo gorączki w lecie nie bardzo pozwalały na częstszą jazdę, a potem po prostu nie było czasu. Ale strasznie się cieszyłam siedząc znowu w siodle. 

Sierpień 2015: Część sierpnia spędziłam w Opolu. Z Piotrkiem byliśmy w ZOO i w amfiteatrze. Było naprawdę rewelacyjnie. A całość wycieczki możecie przeczytać tutaj KLIK.

Wrzesień 2015: Udało mi się zobaczyć CZERWONĄ PEŁNIĘ. Niezwykłe wydarzenie. Super widok. Następne takie wydarzenie będzie za około 18 lat. Więc warto było trochę pomarznąć na dworze.

Październik 2015: Kolejny wyjazd do Opola. Tym razem z Magdą. Było fantastycznie! To nic, że po łyżwach nie mogłam chodzić. 


Dzisiaj tak siedzę i zastanawiam się. Dużo w życiu przeszłam. Od samego początku nie miałam łatwo, ale to, że dawałam sobie radę z przeciwnościami losu, sprawiło, że teraz jestem taka a nie inna. Doświadczenia życiowe kształtują nasze JA. A ja ich trochę miałam.
Teraz kiedy tak patrzę wstecz, widzę jakie błędy popełniałam, lub czego nie zrobiłam, to zastanawiam się, czy mogłam postąpić kiedyś inaczej. Podjąć inną decyzję, skręcić w inną drogę. Mimo wszystko nie żałuje .
Wiem, że życie będzie szykowało mi kolejne wyzwania, kolejne przeciwności. I wiem, że dam sobie radę z nimi. Jakoś w końcu przeżyłam te lata no nie?