poniedziałek, 1 czerwca 2015

1 czerwca czyli święto wszystkich dzieci :)

hej wszystkim :) Nadszedł upragniony czerwiec. Na termometrach prawie (u niektórych ponad) 30 stopni i jest super. A dzisiaj Dzień Dziecka. Pamiętacie jak byliśmy takimi małymi urwisami? Kiedyś codzienność wyglądała całkiem inaczej. A największym wyzwaniem było przyjść ze szkoły, odrobić lekcje, spotkać się z kolegami i koleżankami na dworze, przyjść do domu na kąpiel i jeszcze zdążyć na wieczorynkę. Świat wyglądał całkiem inaczej. Inne rzeczy miały wartość. Zastanawiałam się dzisiaj co takiego mnie kojarzy się z dzieciństwem. A jak już wymyśliłam postanowiłam się z Wami tym podzielić.




1. RADIO!
 Umówmy się to radyjko miał chyba każdy. Pamiętam, że było kilka kolorów. Sama chyba miałam czerwony. No cóż kiedyś nie było możliwości ściągnięcia czy wgrania na telefon tysiąca piosenek, więc nosiło się ze sobą radio :)

2.KORALIKI NA ROWER!
 To był dopiero szpan! Błagałam rodziców o takie jak tylko dostałam pierwszy rower. Do dzisiaj słyszę jaki dźwięk wydawały te koraliki :D

3. TAZOSY Z POKEMONAMI!
 Była osoba która tego nie zbierała? Ja się kłóciłam o nie z młodszym bratem. A jak były "powtórki" to wymieniałam się w szkole. Uwielbiałam te z hologramami, które pokazywały "przemiany". 

4.GUMA TURBO!
  Olać smak, który i tak znikał po upływie kilku sekund. Ale w nich były naklejki! Ja swoje zbierałam na segmencie. Więc miałam go trochę bardzo obklejonego.

5.TAMAGOTCHI!
 Nieodłączny element dzieciństwa. Kolejna rzecz, którą miał chyba każdy. I ten smutek kiedy okazywało się, że nas stworek umarł. Ojjj było ciężko. Ale to właśnie takie rzeczy miały kiedyś znaczenie.

6. PEGASUS!
 To dawało największa radość! Wyścigówki! Strzelanie do kaczek z pistoletu! TO BYŁO ŚWIETNE!! Co prawda pod nazwą "Pegasus" było to znane tylko w Polsce.

7.ZABAWKI Z KINDER NIESPODZIANKI!
 Krokodyle, delfiny, hipopotamy, pingwiny! Tego było pełno! A nie to co teraz... Dzisiejsze zabawki już nie dają dzieciom tyle radochy. Kiedyś wyczynem było mieć całe kolekcje.

8.PARKING NA AUTA!
 Mój brat to miał. I szczerze mówiąc, sama się tym bawiłam. To było super! Najbardziej lubiłam myjnie i zjeżdżalnię. 

9.TECZKA PLASTYCZNA!
 Umówmy się. Jak ktoś tego nie miał to to był obciach. Mój pierwszy zestaw plastyczny, od którego w ogóle zaczęła się moja znajomość z rysowaniem. Ech... wspomnienia :)


10.KARTECZKI!
 Kolejna rzecz, którą miał każdy. Nawet mój brat je zbierał! Ja miałam z W.I.T.C.H, Kubusia Puchatka, bajek Disney'a. On głównie z autami, motocyklami, Power Rangers. I jedno jedyne prawo... Nie wymieniaj sie za brokatową!

Jasne były jeszcze inne rzeczy. Czekotubki, filmy Disneya, pościerane łokcie i kolana. Fajnie było być dzieciakiem. Teraz jest inaczej, ale przecież ten czas nie zniknął. Tylko istnieje cały czas w naszych wspomnieniach.
Trzymajcie się ciepło :) 




Zdjęcia pochodzą z serwisu Demotywatory oraz Rewelki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz