niedziela, 19 lipca 2015

Jak ocalić komuś życie...

Hej Ludki. Dzisiejszy post jest kolejnym nietypowym postem. A czemu? Bo do tej pory nie spotkałam się, aby gdzieś na blogach, była poruszona tak ważna sprawa. A skoro nasze blogi są czytane przez innych... może warto zwrócić ich uwagę na pomoc innym?

źródło


Ok, więc przechodzimy do tematu. Jak ocalić komuś życie... W prosty sposób. Wystarczy... oddać krew. Tak, dokładnie. Oddać krew. Wystarczy udać się do szpitala, lub do busów, które czasami przyjeżdżają do miast i pozwolić zabrać odrobinę naszej krwi. Już po pierwszym oddaniu, poznamy jaką mamy grupę krwi. Ja mam grupę ARh- . Kilka miesięcy temu robiłam badania. Jest to rzadka, ale nie najrzadsza grupa krwi.
Częstość występowania grup krwi w układach AB 0 oraz Rh
Populacja0Rh+ARh+BRh+ABRh+0Rh-ARh-BRh-ABRh-
Polska31%32%15%7%6%6%2%1%
Z tego wynika, że moją grupę krwi ma zaledwie 6% osób w Polsce. A najrzadszą grupą krwi jest ABRh-. Mój brat ją ma. W lutym kończy 18 lat i może uda mi się, przekonać go do oddawania krwi. Ale on boi się igieł. Jednakże w centrach krwiodawstwa apelują, aby ludzie zwłaszcza z tą grupą krwi oddawali ją, bo naprawdę jest ona potrzebna
źródło

Dajcie spokój przecież małe ukłucie i pobranie krwi nie boli. A świadomość, że komuś można pomóc zostaje z nami już na zawsze. W swoim życiu chciałam honorowo trzy razy oddać krew.  Niestety za każdym razem coś mi na to nie pozwalało. Raz pobór był zbyt blisko ataku astmy i leki, które przyjmowałam, nie pozwoliły na oddanie krwi. Dwa razy miałam zbyt wysokie tętno. Ale wiem, że po przeprowadzce idę z Piotrkiem do szpitala. Robimy badania i wierzcie mi zrobię wszystko, żeby móc oddawać krew honorowo.

Na początek myślałam, żeby zrobić z tego blogową akcje. Ale znam ludzi nie od dzisiaj. Wiem jak podchodzą do takich spraw. Więc mam do Was prośbę. Jeśli twierdzicie tak samo jak ja, że oddawanie krwi jest ważne i może pomóc innym ludziom, sami napiszcie o tym na swoim blogu, wklejcie zdjęcie,które znajduje się poniżej. Dajcie mi znać gdy to zrobicie. Razem na bank zdziałamy więcej. I pamiętajcie...

źródło

2 komentarze:

  1. Dobra sprawa, sama jestem za oddawaniem krwi, ale niestety nie mogę. Robiłam dwa podejścia, bo do naszego technikum specjalnie przyjeżdżał bus, a cały sprzęt rozstawiano w klasie. Za każdym mówiono mi, że mam za cienkie i słabe żyły, że igła jest gruba i mogłaby je uszkodzić i że nadają się tylko do igieł używanych do badań. To było smutne. Zwłaszcza, że mogłabym uratować praktycznie każdego, bo mam uniwersalną 0RH+ :(
    I w ogóle nie rozumiem ludzi, którzy mogą dawać a nie chcą.
    ~Tobi

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram i gratuluję!

    OdpowiedzUsuń