środa, 19 sierpnia 2015

Wyjazd do Opola

Ten weekend mógł się dla mnie nie kończyć. Zresztą mówię tak za każdym razem, kiedy jestem u Piotrka. 14 sierpnia. Pobudka o godzinie 5:00. O 6:22 pociąg do Łodzi. A tam o 7:40 autobus do Opola. I mimo, że autobus był czterdzieści minut opóźniony nie traciłam dobrego humoru. Czułam wypełniające mnie szczęście, jak zawsze kiedy mam się spotkać z Piotrkiem. Po 12:00 dojechałam do Opola.
"-Kochanie ja z tą torbą nie będę się przeciskać wyjdę na końcu na spokojnie.
-Dobrze spokojnie"
Ta... wyszłam jako pierwsza. Nie mogłam inaczej widząc go.

Weekend spędziliśmy dosyć aktywnie. W piątek zanim doszliśmy do naszego wynajętego domku było już po 14:00. Ale i tak rozpakowanie się, ogarnięcie i koło 16:00 już wychodziliśmy. Oboje bardzo lubimy spędzać aktywnie czas.



Sobota zaczęła się spacerem po ZOO. Słońce świeciło, nawet się opaliłam. Pełno ludzi, ale na spokojnie wszystko zwiedziliśmy. No prawie wszystko. w 2012 roku w ZOO spłonął pawilon z płazami. A razem z nim ponad 300 zwierzaków. Prace remontowe trwają i z tego co mówił Piotrek, to mają ten pawilon otworzyć jakoś w grudniu. No zobaczymy. Tutaj macie filmik z grudnia 2012 roku. Zobaczcie jak to wyglądało po pożarze.
 Oczywiście do pająków nie weszłam. PRAWIE weszłam, ale jednak wizja wielkich pająków, których się boje, sprawiła,że od razu zawróciłam.
Jednak było naprawdę fajnie. Uwielbiam przebywać wśród zwierząt. Nie mają może słonia, lwa, tygrysa czy niedźwiedzi, ale i tak było co oglądać.












No ale nie byliśmy tylko w ZOO. Udało nam się, mimo deszczu,który padał w poniedziałek, zobaczyć amfiteatr gdzie odbywa się coroczny Festiwal Polskiej Piosenki. I wiecie co...? W telewizji wydaje się większy.



Cały urok Opola sprawia,że kocham to miasto. Piotrek się śmieje i mówi, że jeszcze znudzi mi się Opole. Ale ja wątpię. Bo tam się ciągle coś dzieje.Mieliśmy w niedziele wybrać się na odkryty basen, ale trochę pogoda zepsuła nam plany. I zakwasy po spacerze w ZOO. Następna wizyta planowo za mniej więcej dwa tygodnie i wtedy już raczej na stałe. Mam nadzieję. Planuje przełamać swój lęk wysokości i wejść na wieżę Piastowską i wybrać się na park linowy. Oj będzie ciekawie.














Niestety na vloga musicie trochę zaczekać. Programy na laptopie odmawiają posłuszeństwa. Ale obiecuje,że dostaniecie, bo Piotrek specjalnie nakręcił filmiki :)
Trzymajcie się i do następnego napisania :)

4 komentarze:

  1. gratuluje wyjazdu
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne zdjecia :)

    Zapraszam na nowy post, w którym opisuje czym dla mnie są trendy!
    Mogłabyś poświęcić mi kilka sekund na jeden klik w ostatnim poście? Byłabym bardzo wdzięczna :)

    KLIK

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój narzeczony akurat ma dzień wolny za tydzień w piątek i właśnie zastanawiamy się gdzie możemy pojechać. :-D
    Może to właśnie do Opola ale muszę sprawdzić jak to daleko. :-)
    Pozdrawiam serdecznie. :-)
    www.monaries.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. świetna fotorelacja kasiu ;) pozdrowienia masz od klaudynki która ostatnio malowała Twoje obrazki z kucykami ;) stwierdziła, że musisz jej narysować coś jeszcze ;D http://creamshine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń