środa, 2 marca 2016

Kartka z pamiętnika #4

Ten tydzień był niesamowity. Głównie za sprawą weekendu. Spędziłam go w domu. W sumie nic nowego. W piątek obejrzałam z Piotrkiem Deadpoola. Ja nie mogę... Kocham ten film. Powaga. Totalna rewelacja.
W sobotę obudziłam się z dobrym humorem. Wstałam rano, długi spacer z psem na świeżym powietrzu. Przyszłam do domu, sprzątanie... i nagle telefon. Dostałam się na staż! Jestem cholernie zadowolona z siebie. I wiem, że dam z siebie naprawdę wszystko. Moja przeprowadzka znowu zostaje przesunięta, tym razem o pół roku. Ale z Piotrkiem damy sobie radę. Nie takie rzeczy przeżyliśmy. Staż jest w sklepie z odzieżą. Zaczynam za niecałe trzy tygodnie. I szczerze, naprawdę nie mogę się doczekać.
Za sprawą odniesionego sukcesu, w niedzielę dobry humor mnie nie opuszczał. Wręcz przeciwnie, potęgował. Zaczęłam robić zakładki na wymianę, malowałam w nowych kolorowankach. Wszystko wskazywało na to, że dobry humor nie opuści mnie jeszcze przez długi czas.
Wczoraj obudziło mnie stukanie w parapet. Jak ja nie cierpię śniegu! A sypało cały dzień i całą noc. Pogoda nie zwiastuje popraw. Wręcz przeciwnie, cały tydzień ma padać. Coś mi się wydaje, że na Lany Poniedziałek porzucamy się śnieżkami.
Dzisiaj 2 marca. urodziny Piotrka. Wszystkiego najlepszego kochany! Niech się spełnią wszystkie Twoje marzenia! <3

1 komentarz:

  1. Ja już nie widziałam śniegu przez dłuższy czas. Powodzenia w pracy :*

    OdpowiedzUsuń