piątek, 22 kwietnia 2016

Kartka z Pamiętnika #6

Pierwsze urodziny bloga zbliżają się wielkimi krokami. Przy dobrych wiatrach pojawią się konkursy z tej własnie okazji. Żeby być na bieżąco, zaglądajcie na Fan Page! Tam będą odbywały się wszelkie rozdania i losowania. Szczegóły będą dodawane w miarę.. jak będę mogła załatwić nagrody!

Za miesiąc mam komunie. Zaczynają się gorączkowe poszukiwania sukienki. Pracuje w sklepie odzieżowym, więc to tam zacznę zmagania z przymierzaniem. Na dobrą sprawę sama nie wiem czego szukam. Czegoś prostego. Jestem wybredna. Zobaczymy.
Pod koniec lipca wesele. Więc sukienka będzie i na tę okazję. Nie mogę się doczekać. Jak nie chodzę na imprezy i do klubów, to tych imprez nie mogę się doczekać!

Wczoraj wybrałam się przed pracą na małe zakupy. Nic wielkiego. Po prostu przeszłam się po sklepach korzystając z kilku wolnych minut.
Pierwszym przystankiem było Pepco. Ostatnio zakochałam się w czerwonej szmince zakupionej własnie tam. Stwierdziłam, że wejdę i zobaczę co ciekawego. Do domu wróciłam z nowymi zdobyczami.
Polecam te szminki każdej dziewczynie. Odcieni jest pełno, a jedna kosztuje zaledwie 4,99. Podejrzewam, że zaopatrzę się jeszcze w kilka.
Każda dziewczyna wie, jak to jest z gumkami do włosów. Znikają tak szybko, jak pojawią się w naszych torebkach. Więc dzisiaj kupiłam sobie paczkę w Pepco. Moim zdaniem się naprawdę opłaca.


Kto zagląda na mojego Instagrama ten wie, że uwielbiam świeczki. Mogę mieć ich całe tony. Pudełka wypełniane jedno za drugim. Najczęściej dostaje je w prezentach. Po książkach to drugi najbardziej trafiony prezent, jeśli chodzi o mój szczególny przypadek. Świeczki mogą być chude, grube, zapachowe, kolorowe, małe i duże. Obojętnie bo i tak pokocham wszystkie. Więc w ramach małego prezentu kupiłam sobie jedną. 


Ta cudna świeczka jest mieszanką malin i truskawek. Pachnie cudownie w całym pokoju, nawet jeśli nie jest zapalona. I kosztowała jedyne 8,00 zł. Wypłata 13 maja, wiem że mam ważne rzeczy zaplanowane, głupia sukienka, ale i tak sprezentuje sobie jeszcze parę.

Ogólnie czas leci. Widzę strasznie dużą różnicę między tym jak płynął mi czas, kiedy siedziałam w domu, a jak płynie teraz, kiedy siedzę w pracy. Ponad to zwiększyła się moja samoocena. Przez kontakt z ludźmi stałam się pewniejsza siebie i bardziej wierzę w to co robię.




2 komentarze:

  1. Ja czasem odnoszę wrażenie, że gdzieś w moim domu ukrywa się mały gumkożerny stworek, który nie ma nade mną litości. Gumki kupuje już prawie na kilogramy, a i tak szybko znikają w niewyjaśnionych okolicznościach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szminka w PEPCO? really?
    aż sie wybiore ;p ten brzoskwiniowy idealnie wygląda ;d
    Zapraszam do sb http://pauluuuu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń