środa, 1 czerwca 2016

Tag na Dzień Dziecka- 20 faktów z mojego dzieciństwa

Pomimo, że w listopadzie skończę 22 lata, to czasami ciągle czuję się dzieckiem. Podejrzewam, że każdy z nas tak ma. Te chwile z dzieciństwa wracają. Ja na przykład nie umiem obojętnie przejść obok huśtawek. Z okazji dzisiejszego Dnia Dziecka, postanowiłam zrobić dla Was TAG. Z jednej strony poznacie mnie lepiej, z drugiej ja poznam Was.



1. Zawsze szczerzyłam się na zdjęciach jak głupia.



2. Zbierałam karteczki. Miałam pełno segregatorów, które teraz są Bóg wie gdzie.

3. W przedszkolu zawsze pierwsza uczyłam się piosenek i rymowanek. Ledwo pani coś przygotowała, a ja już umiałam.

4. Woziłam brata w różowym wózku dla lalek.

5. Jako, że moja mama jest szwaczką, miałam najwspanialszą kolekcję ubranek dla lalek i misiów na świecie!

6. Chciałam dać buzi pieskowi sąsiadki. Skończyło się przegryzioną wargą.

7. Lubiłam łowić rybki nad jeziorem. Oczywiście jak jakąś już złowiłam biegłam do taty, bo nie umiałam jej zdjąć z haczyka.

8. Codziennie, po wyjściu z przedszkola, szłam z babcią na pączki do cukierni.

9. Jakbym mogła przygarnęłabym wszystkie zwierzęta jakie wpadły mi w ręce.

10. Wszędzie chodziłam z czerwonym radyjkiem na kasety.

11. Pierwszy duży rower dostałam na komunie. Więc do tego czasu musiałam umieć jeździć na dwóch kółkach. Wiecie jakie to ciężkie było, żeby nie iść do komunii podrapana od upadków?

12. Boje się żab, odkąd jedna w piaskownicy skoczyła mi na nogę.



13. Uwielbiałam budować "bazy" z poduszek. I siedzieć tam całymi dniami

14. Dowiedziałam się, że Mikołaj nie istnieje, jak znalazłam prezenty schowane w łazience.

15. Myślałam, że jak skręcę mocniej joystickiem od pegasusa to wyścigówka skręci bardziej.

16. Podłoga była lawą. Skakałam po kanapach i fotelach i dalej nie wiem, jakim cudem nigdy w życiu nie miałam czegoś złamanego.

17. U przyszywanej cioci, która ma kury i gęsi, gonił mnie kogut. Od tego czasu nie cierpię kogutów.

18. W podstawówce mama odebrała mnie ze szkoły. Była po nocce w pracy. Więc położyła się spać. Mówiłam jej, że idę do sąsiadki się pobawić, ale była tak zaspana, że nie pamiętała. Więc kiedy się obudziła, a mnie nie było chodziła i mnie szukała po całej ulicy. Przyszli goście, bo miała być impreza, a mnie nie ma. Na szczęście szybko się znalazłam.



19. Wszystkiego byłam strasznie ciekawa. Mama miała już dosyć tego, że chodziłam za nią i pytałam o wszystko. Teraz się z tego śmiejemy.

20. Prawie wybiłam bratu zęby taboretem.

Tak wiem, byłam dziwnym dzieckiem. Ale takim kochanym! No ok, ale Tag musi iść w świat! Więc nominuję do niego!
Adę z CzekoAda
Weronikę  z Książkowy Wolontariat
Weronikę z Książkowy świat Niki
Ulę z As Kier pisze 
Justynę z Książko, miłości moja

3 komentarze:

  1. Ja też boje się żab! Jak miło, że nie jestem w tym odosobniona :D
    Dziękuję za nominację :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wybiłam bratu zęby jabłkiem :D
    Bazy, karteczki - wspominam z rozczuleniem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja także jak byłam mała zbierałam karteczki! I miałam pełno segregatorów z nimi - pamiętam były rożne formaty, te mniejsze i większe, oraz były te takie ze śliskiego papieru (cenniejsze) oraz te na zwykłym papierze. Jeden segregator z karteczkami Witch mi się zachował jeszcze w piwnicy... PIĘKNE CZASY!
    I także budowałam bazy z poduszek oraz szałas z foteli i kocyka :D
    Twój blog ma to coś, dlatego go od razu zaobserwowałam, abym mogła być na bieżąco ze wszystkimi postami :)
    Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do mnie :)
    Tak Po Prostu BLOG

    OdpowiedzUsuń