Ok. Zniszcz ten dziennik zna chyba każdy. Keri Smith miała genialny pomysł na tą książkę. Potem powstał Zniszcz ten dziennik wszędzie i To nie książka. Czekam na inne jej książki, aż wreszcie ukażą się po polsku. Ciekawe ile się jeszcze naczekam?
Jak zaczęła się moja historia z Zniszcz ten dziennik?
A no zaczęła się dziwnie. Nie miałam w planach kupna tej książki. W sumie to było podejście typu "A wydam kasę na coś co i tak zniszczę więc po cholerę mi to". No i osobiście nie kupiłam. Kupił mi ją Piotrek. Oczywiście, jak to ja, był bulwers, że mi to kupił chociaż nie chciałam. Ale z każdą stroną, z każdym następnym "dziełem" coraz bardziej przekonywałam się, że to jest fajne. I dawało mi to strasznie dużo frajdy.
Potem kupiłam książkę mojemu bratu. Na początku było super. Grzesiek nawet zaczął się w to wciągać. Ale chyba liczyłam na cud myśląc, że jakakolwiek książka może odciągnąć go od laptopa. Więc dziennik trafił do mnie. I teraz mam dwa. W sumie fajnie bo na niektóre strony miałam tyle pomysłów, że nie mogłam się zdecydować co zrobić.
Pomysły przychodziły jeden za drugim. Jestem osobą kreatywną i jeśli chodzi o malowanie, rysowanie, wyklejanie, to mogę to robić całymi dniami. Do dzisiaj nie wszystkie strony są jednak niezapełnione. To samo jest w To nie książka. Ale moim zdaniem, Dziennik jest o WIELE lepszy.
Ostatnio kupiłam sobie w Biedronce Nie jedz tej książki . Wszystko pięknie ładnie, ale i tak nic nie zastąpi dziennika. Jednak oryginał zawsze pozostanie najlepszy ;)
Ok no więc pora na przedstawienie mojej "Kreatywnej Destrukcji". Mam nadzieję, że się Wam spodoba i zostawicie po sobie jakiś ślad. :)
![]() |
Ach chciałabym tam pojechać :) I kiedyś pojadę! |
![]() |
Jestem fanką Huncwotów. I zawsze będę :D |
![]() |
tak w ogóle to kapusta pekińska |
![]() |
Tworzenie tego smoka zajęło mi sporo czasu... zwłaszcza na temperowanie kredek. |
![]() |
dzieło Piotrka |
No to tyle :) Do napisania i miłego weekendu :)