poniedziałek, 30 listopada 2015

Co kupić na prezent i jak nie zwariować?

7 komentarzy:
Okres przedświąteczny od zawsze kojarzył mi się głównie z lataniem po sklepach. Mama robiła za kupy do lodówki na te parę dni wolnego, ja z bratem latałam po sklepach szukając prezentów. I zawsze był problem, bo nie wiadomo co komu kupić. Czy prezent się spodoba, czy osoba obdarowana będzie zadowolona. Do tej pory po głowie chodzą mi pytania czy mamie, bratu, Piotrkowi,czy Madzi trafie z prezentami. Ale przecież nie tylko ja mam takie problemy. Boryka się z nimi większość osób. Więc postanowiłam zrobić posta o tym, jak nie zwariować podczas gorączki zakupów świątecznych.


Jak zaplanować kupno prezentu?
źródło


Usiądź z kartką papieru przy stole. Napisz na niej imię osoby dla której planujesz kupno prezentu. A potem wypisz jej zainteresowania. Czy lubi czytać? Może gra w gry? A może uwielbia rysować? Zapisz wszystko to co lubi a po myślniku prezent jaki by odpowiadał do tego.
Na przykład, lubi rysować- zestaw jakiś super kredek.
Potem po prostu wybierz najlepszą propozycję. Ja robię tak zawsze.

Gdzie szukać?
To zależy od tego jakiej kategorii prezent wybieracie. Zawsze ciekawe propozycje prezentów, oraz ciekawe promocje ma Empik. Tam kupicie prezent dla mola książkowego, artysty, fana muzyki, gier, filmów. No ale ja do Empika trochę mam... Zawsze zostaje zamawianie przez internet. Lub po prostu poszukanie w księgarniach, sklepach z grami, sportowymi.

Propozycje prezentów
Jeśli już naprawdę nie macie absolutnie żadnych pomysłów na świąteczne prezenty dla najbliższych, zawsze można skorzystać z listy prezentów, które zawsze się sprawdzają.

DLA DZIEWCZYNY :
-Kurs makijażu.
-Biżuteria.
-Książka ulubionego autora.
-Perfumy.
-Szkatułka.
-Słodkości.
-Zestaw do stylizacji włosów.
-Zestaw do czekoladowego founde. (Bo jaka dziewczyna nie lubi czekolady? )
-Kobiecy wizytownik.
-Czytnik eBooków.
-Róża w krysztale z dedykacją.

DLA CHŁOPAKA:
-Akcesoria komputerowe.
-Perfumy.
-Książkę.
-Eleganckie pióro.
-Słodycze.
-Zegarek.
-Kubki.
-Czytnik eBooków.

DLA RODZICÓW:
-Krawat dla taty.
-Zestaw manicure dla mamy.
-Kolacja dla dwojga.
-Biżuteria dla mamy.
-Zegarek dla taty.
-Wyjazd dla dwojga.
-Portfele.
-Weekend w spa/ romantycznym miejscu.

DLA DZIECKA:
-Samochodzik.
-Lalka.
-Wyprawa na tor gokartowy. (To trochę dla starszych dzieci)
-Rowerek.
-Nauka jazdy konnej.( Też dla trochę starszych dzieci)
-Wypad rodzinny na laserowy paintball.
-Rolki.
-Dom dla lalek.
-Przytulanki.
-Kolorowanki.

Jak widać, jestem przeciwniczką kupowania dzieciom zabawek wprowadzających do technologi. Nie ukrywam tego. Ja nie miałam tego i jakoś przeżyłam, jak większość z nas.

Mam nadzieje, że chociaż trochę pomogłam Wam w ogarnięciu tej zakupowej gorączki. Mam też nadzieję, że spędzicie cudowne święta, takie istne z bajki.


środa, 25 listopada 2015

Happy Birthday to.... me

6 komentarzy:
Wreszcie nadszedł dzień, na który tak czekałam cały listopad. Ulubiony dzień w całym roku. Moje urodziny! Dzisiaj to już 21. Czuje się staro...

Wiadomo. Kiedyś urodziny to była impreza. Masa prezentów. Tort ze świeczkami. Ale chyba z tego wyrosłam. Nie lubię imprez. Tortów też nie. Ale prezenty są spoko.
Ok. Więc, co wydarzyło się w tym roku...? Jakby się zastanowić to niewiele. Ale większość rzeczy była dla nie niezwykle ważna.
Grudzień 2014: Wigilia u babci. Szczerze mówiąc, nie pamiętam kiedy wcześniej byłam na takiej wigilijnej kolacji. I może to dziwne, ale ja jestem typem takiej osoby, która jest mocno związana z rodziną (dopóki mnie nie zaczną wkurzać) i uwielbiam takie chwile.

Marzec 2015: Ten miesiąc mocno zmienił moje życie. I w niezbyt miły sposób. Usłyszałam od swojego ojca słowa, które bardzo mocno mnie zraniły. Powiedział w prost, że nie ma córki i jestem dla niego nikim. Do tej pory traktuje mnie jak powietrze... 
Ale było też fajnie. Stuknęły mi 3 lata odkąd jestem z Piotrkiem. Najcudowniejszy czas w moim życiu <3 
Widziałam auta z serii "Szybcy i Wściekli" Było super! Auta niesamowite. Aż czuło się ten klimat.A, że uwielbiam tą serię, nie mogło mnie tam zabraknąć.

Maj 2015: Dni Ozorkowa. Udało mi się spotkać z moją ulubioną artystką- Cleo. Na występie rozrzucali płyty, ale ja przyszłam na próbę wcześniej, załapałam się na zdjęcie i autograf na swojej płycie. Pogadałyśmy. Joasia jest przemiłą osobą.
W maju powstał też blog. Niewiarygodne, że to już taki czas. Wielką przyjemność sprawia mi pisanie, czytanie Waszych komentarzy. I wiem, że ten blog będzie jeszcze trwał i trwał. Ciężko byłoby mi się teraz przestawić na nie pisanie. 

Lipiec 2015: Wróciłam do jazdy konnej. W sumie nie na długo, bo gorączki w lecie nie bardzo pozwalały na częstszą jazdę, a potem po prostu nie było czasu. Ale strasznie się cieszyłam siedząc znowu w siodle. 

Sierpień 2015: Część sierpnia spędziłam w Opolu. Z Piotrkiem byliśmy w ZOO i w amfiteatrze. Było naprawdę rewelacyjnie. A całość wycieczki możecie przeczytać tutaj KLIK.

Wrzesień 2015: Udało mi się zobaczyć CZERWONĄ PEŁNIĘ. Niezwykłe wydarzenie. Super widok. Następne takie wydarzenie będzie za około 18 lat. Więc warto było trochę pomarznąć na dworze.

Październik 2015: Kolejny wyjazd do Opola. Tym razem z Magdą. Było fantastycznie! To nic, że po łyżwach nie mogłam chodzić. 


Dzisiaj tak siedzę i zastanawiam się. Dużo w życiu przeszłam. Od samego początku nie miałam łatwo, ale to, że dawałam sobie radę z przeciwnościami losu, sprawiło, że teraz jestem taka a nie inna. Doświadczenia życiowe kształtują nasze JA. A ja ich trochę miałam.
Teraz kiedy tak patrzę wstecz, widzę jakie błędy popełniałam, lub czego nie zrobiłam, to zastanawiam się, czy mogłam postąpić kiedyś inaczej. Podjąć inną decyzję, skręcić w inną drogę. Mimo wszystko nie żałuje .
Wiem, że życie będzie szykowało mi kolejne wyzwania, kolejne przeciwności. I wiem, że dam sobie radę z nimi. Jakoś w końcu przeżyłam te lata no nie?

wtorek, 17 listopada 2015

Kolorowanki dla dorosłych, czyli jak się odstresować

7 komentarzy:
Jakiś czas temu, spotkałam się z serią kolorowanek dla dorosłych. Ich głównym celem jest sprawienie, że przez kredki odstresujemy się. Przelejemy uczucia kolorami na papier. No wiecie, coś typu chwytamy za kredki i malując zapominamy o problemach.W pierwszej chwili pomyślałam... totalna masakra. Serio? Kolorowanki dla dorosłych? Nie no przecież to jakaśgłupota.. Ale skusiłam się na jedną. Do spotkania doszło w Empiku. Musiałam wymienić punkty z karty.I... powiem Wam, że fajna sprawa. To naprawdę wciąga.
Obecnie mam dwie takie książki. Niedługo może będę miała trzecią. Ale jest ich mnóstwo. To tak jak ze "Zniszcz ten dziennik". Powstają kolejne książki namawiające do kreatywnej destrukcji. Tak i tu, zaczęło się od jednej, a teraz jest ich strasznie dużo. Przeróżne motywy przewodnie, cudowne wzory. Wystarczy tylko spróbować.
Wszystko zależy od naszej wyobraźni. W sumie nie pierwszy i nie ostatni raz...

















Papier kartek jest dosyć gruby. Obojętnie czym malowałam, kredki, mazaki, zakreślacze, długopisy, nie przebiło mi na drugą stronę. Pokusiłam się więc o eksperyment z kredkami akwarelowymi i wodą. I dostałam ten sam efekt. Nic nie przebiło na drugą stronę.
Jestem więc bardzo zadowolona z tych kolorowanek. Przenoszą nas w trochę inny świat niż kolorowanki dla dzieci, jakie mieliśmy kilka(naście) lat temu.

czwartek, 12 listopada 2015

Zalety bycia kobietą

3 komentarze:
"Mieć z pół kilo biżuterii, kapelusze takie duże
i od stałych wielbicieli wciąż dostawać listy, róże.
Na bankietach, wernisażach pokazywać się codziennie...
Być kobietą - ta tęsknota się niekiedy budzi we mnie.

Ekscentryczną być kobietą - przyjaciółki niech nie milkną,
czas niech płynie w rytmie walca, dzień niech jedną będzie chwilką.
Jakaś rola w głównym filmie, jakiś romans niebanalny...
Być kobietą w dobrym stylu, Boże, daj mi..."



Rozmawiałam ostatnio z koleżanką. W czasie rozmowy padło stwierdzenie, że bycie kobietą jest ciężkie. Bo kobieta przechodzi okresy, rodzenie dzieci jest ciężkie. Trzeba sprzątać, gotować i tak dalej. Ale dzisiejszy post jest, aby pokazać, że bycie kobietą ma swoje mocne strony i że możemy być z tego dumne!

1. Chwile słabości
To, że kobieta czasem płacze, jest smutna, zawiedziona – nikogo nie dziwi. Nikt nie oczekuje od Ciebie, że zawsze będziesz silna, zdecydowana, zawsze będziesz wiedziała, jak postąpić. Możesz pozwolić sobie na chwile słabości, gorszy dzień, momentowe załamania. Nie musisz zgrywać przed całym światem twardziela – w przeciwieństwie do facetów, od których oczekuje się zdecydowanej postawy w każdej sytuacji.



2. Makijaż i moda
Możesz ukrywać swoje niedoskonałości za pomocą makijażu i trików modowych. Nieprzespaną noc i cienie pod oczami sprytnie zakrywasz podkładem.



3. Humory
Zawsze możesz wytłumaczyć zły humor hormonami. Miesiączka usprawiedliwia złe samopoczucie – spokojnie możesz liczyć na zrozumienie ze strony innych kobiet, uzasadnione przeżywaniem podobnych stanów oraz bojaźliwe przytakiwanie mężczyzn, wynikające z obawy przed rozwścieczoną przedstawicielką płci pięknej.

4.Ciąża
Noszenie pod sercem dziecka, wyczuwanie jego ruchów i kopnięć to niesamowite chwile! Przynajmniej tak słyszałam. Sama nie mogę doczekać się tych chwil, ale wiem ,że jeszcze trochę czekania przede mną.



5.Nikt nie każe Ci się ekscytować na widok facetów w podkolanówkach biegających za piłką.
Sorry panowie, ale nie. Nigdy nie przekonam się do piłki nożnej, nigdy nie będę fanką tej dyscypliny. Nie nie i po prostu nie. Ale wiem co to spalony! <dumna z siebie>



6.Farbowanie włosów nie będzie uznane za dewiację.
Kiedy kobieta farbuje włosy, najczęściej oznacza to zmianę w jej życiu. Przełom. A jak facet farbuje włosy...? Nie koniecznie...



7. Gdzie Diabeł nie może, tam babę pośle.
My po prostu jesteśmy zdolne do wszystkiego.

8. Mówią, że kobiety są słabe.
Nic bardziej mylnego! Jesteśmy silne i umiemy tą siłę wykorzystać. Może nie koniecznie fizycznie, bo nikt nie każe się nam bić, ale w kasze to my sobie dmuchać nie damy!

Jak widać, bycie kobietą nie jest takie złe. I powinnyśmy być dumne z tego, że jesteśmy kobietami. Nie marudzić,że to ciężkie życie i w ogóle. Ale cieszyć się z pozytywów jakie nam ono daje. Jesteśmy silne i piękne.Nasze ruchy, uśmiechy, oczy, figury – wszystko to składa się na jakąś definicję piękna.  Chude, grube, normalne, rude, blond, brązowe, czarne – wszystkie. A jeśli do tego dochodzi piękne wnętrze i częsty uśmiech na buzi – nie mam wątpliwości.
To jest rzecz, którą kocham w byciu kobietą.



"Nigdy się nie poddam 
Swoją wartość znam 
Wiesz kobieta taka jak ja 
Wojowniczki duszę ma 

Nigdy się nie poddam 
Swoją wartość znam 
Waleczne serce w sobie mam"


Piosenki użyte w tekście:
Alicja Majewska "Być kobietą"
Gosia Andrzejewicz "Wojowniczka"


Dziękuje bardzo za zdjęcia wspaniałym  Creamshine i  Czeko Ada <3

środa, 4 listopada 2015

Ulubieńcy jesieni-wyzwanie jesienne część 2

5 komentarzy:
Nie mogłam doczekać się dzisiejszego dnia. Dzisiejszy temat wyzwania jest bowiem moim ulubionym! A dlaczego? Bo moge wykazać się kreatywnością i moimi szalonymi pomysłami.
Podoba na dworze dalej dopisuje, więc mam nadzieję, że na spacery chodzicie. Ja wybieram sie na nie codziennie. Jak na listopad jest rewelacyjnie!



No ale ok, przecież to nie pogoda ma być moim bohaterem jesieni. Więc co nim zostało? Pobawmy się w gale rozdania nagród.

poniedziałek, 2 listopada 2015

Jesienne wyzwanie CzekoAdy! Część 1 !

2 komentarze:
Ho hej kochani. Zaczął się listopad. Rany jak szybko ten czas leci.. Za 23 dni mam urodziny!
Na Fanpage'u pisałam Wam, że wraz z nadejściem listopada pojawi się na blogu jesienne wyzwanie blogerów. Już tłumacze o co chodzi.
Organizatorką wyzwania jest CzekoAda . Pozwolę ją sobie zacytować, żebyście wiedzieli mniej więcej na czym to wszystko polega. (Mam nadzieje, że mnie za to nie powiesi.)

"Wielu osobom jesień kojarzy się z najbardziej depresyjnym okresem w roku, ale w naszych tekstach nie będzie miejsca na narzekanie! Zapraszam do zabawy wszystkich chętnych blogerów. Chciałabym, abyśmy w tym tygodniu udowodnili, że jesień da się lubić! Niech to będzie nasza misja :)"

No więc co? Zaczynamy!

WYZWANIA CZĘŚĆ PIERWSZA:
JESIEŃ A MOTYWACJA!