wtorek, 25 października 2016

Październik w filmach #3 Miasteczko Halloween

3 komentarze:
Pora na kolejny film idealny na Halloween! Jeśli planujecie zrobić seans z przyjaciółmi, to musicie dodać do swojej listy animacje Toma Burtona. Czy święta mogą być straszne i przerażające? No pewnie. Zwłaszcza te organizowane przez Dyniowego Króla.



Miasteczko Halloween jest zamieszkałe przez potwory i umarlaki. Jack, Dyniowy Król jest już znudzony sławą najstraszniejszego upiora. Jego życie toczy się ciągle w koło jednego. Halloween. Ledwo skończy się jedno, a już wszyscy toczą przygotowania do następnego święta. Po kolejnym wielkim Halloween wyrusza przed siebie. Musi odnaleźć sens, znaleźć coś nowego. W końcu trafia do nieznanego mu miejsca w lesie, gdzie znajduje szereg drzwi w pniach drzew. Otwiera drzwi w kształcie świątecznej choinki i trafia do kolorowego Gwiazdkowego Miasteczka.

źródło
Tymczasem Sally, która została stworzona przez doktora Finklesteina nie chce być już dłużej jego własnością. Aby moc się wyrwać na miasto musi za każdym razem otruć swego stwórcę. Podoba się jej Jack, ale jest zbyt nieśmiała aby mu o tym powiedzieć.

źródło
Następnego dnia wszyscy mieszkańcy Halloween poszukują Jacka. Ten zbiera mieszkańców na zebranie, na którym opowiada im o tym co zobaczył. Jednak potwory z jego miasta nie potrafią zrozumieć co go tak naprawdę zafascynowało. W końcu Jack zwraca się do doktora, który właśnie zamknął niesforną Sally, o udzielenie pomocy we własnych eksperymentach nad istotą świąt. W końcu postanawia urządzić we własnym mieście Gwiazdkę.  Sally doświadcza strasznej wizji. Ostrzega Jacka przed organizowaniem świąt, ten jednak jest tak szczęśliwy, że nawet nie chce jej słuchać. Musi przenieść święta do Miasteczka Halloween.

Miasteczko Halloween to druga animacja Tima Burtona w serii Październik w filmach. Film powstał w 1993 roku, a rok później miał swoją premierę w Polsce. Ma świetną muzykę i naprawdę czuć ten klimat mroku. Sama mogę go oglądać tysiąc razy. Jack jest świetną postacią. Więc przygotujcie sobie popcorn i miłego oglądania! Podzielcie się wrażeniami o filmie w komentarzach.

sobota, 22 października 2016

Kalendarz "Lisie sprawy" w moich rękach!

4 komentarze:
Nowy Rok zbliża się powoli, ale w sklepach i księgarniach już jest pełno kalendarzy na 2017 rok. Postanowiłam więc rozejrzeć się za takim odpowiednim dla mnie. A wiecie jaka jestem wybredna! Kiedy już zawiodłam się na większości sklepów w moim mieście, trafiłam na kalendarz idealny. I to w miejscu, gdzie nigdy nie spodziewałabym się go znaleźć. Bo na Facebooku!



Kalendarz Lisie Sprawy jest naprawdę rewelacyjny! Jest oprawiony w twardą okładkę, więc bez przeszkód i bez obaw mogę go nosić w torbie. Nie podniecie się ani nic z tych rzeczy. A w torebce kobiety bywa różnie. Panowie, wierzcie mi na słowo.
W środku kalendarz jest równie przyjemny jak z zewnątrz. Znajdziemy tam duże plansze do pokolorowania rozpoczynające każdy miesiąc. Na każdym tygodniu znajdują się mniejsze Lisy, które aż proszą się o pokolorowanie. A no i są jeszcze strony takie jak Co masz zamiar zrobić w tym roku, Lisku? gdzie śmiało możemy napisać wszystkie nasze noworoczne postanowienia.



Nie mogłam się doczekać, kiedy kalendarz w końcu przyjdzie i trafi w moje ręce. Jako, że kupiłam go w przedsprzedaży, dostałam w gratisie jeszcze trzy super naklejki z Liskami! Jestem niezwykle zadowolona z całości! Kalendarz wygląda dokładnie tak jak go sobie wyobraziłam! Na pewno nie jest to mój ostatni zakup od Lisich spraw!



A Was w imieniu całej Lisiej Straży zapraszam na Liskowego Facebooka, Liskowego Instagrama, oraz na Liskową stronę! I pamiętajcie. Lisy są super!

źródło

wtorek, 11 października 2016

Październik w filmach #2 Harry Potter

2 komentarze:
Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie jesień ma swoją magię. Wrzesień to jeszcze takie lato, a na listopad już mówią, że to początki zimy. Ale październik ma swoją magię. Oczywiście jak nie pada i nie chce się całego dnia spędzić pod kołdrą w ciepłym łóżeczku. Czasami warto wyjść na dwór. Zatrzymać się na chwilę. Poczuć wiatr, zobaczyć jak jest kolorowo. Jak wszystko się zmienia. Jest fascynująco i magicznie!



Nie wyobrażam sobie października bez przygód Harry'ego Pottera. Bo jeśli mówimy o magii, to on musi się pojawić. I może dostanę za to niezłą burę, ale uważam, nie tylko ja ale ciii, że pierwsza część miała w sobie najwięcej magii. Później z części na część stawiano coraz bardziej na fabułę.

źródło
Kamień Filozoficzny to film, w którym naprawdę czuć magię. Przypomnijcie sobie jak pierwszy raz oglądaliście pierwszą część przygód Harry'ego. Jak czuliście tą magię. Przypomnijcie sobie co czuliście widząc Hagrida rozwalającego drzwi. Zakupy na ulicy Pokątnej.Co czuliście widząc zamek, ucztę. Pierwsza lekcja latania. Wkurzający Malfoy... Zbyt mądra Hermiona. Pierwszy mecz Harry'ego. Kiedy pierwszy raz zobaczyliście Puszka! Zwierciadło Ain Eingarp. Rewelacja.

źródło
Chyba nie ma tu osoby, która nie widziała tego filmu. Dla pewności jedna przypomnę. Po śmierci rodziców Harry'ego, dyrektor Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, Albus Dumbledore w towarzystwie Minerwy McGonagall postanawiają zostawić chłopca pod opieką jego wujostwa. Chłopiec dorasta w niemagicznej rodzinie, nie mając pojęcia jaki naprawdę jest jego los. Aż przychodzi list. Potem jeszcze jeden. I kolejny. I setki kolejnych. Harry dowiaduje się, że jest czarodziejem. I to niezłym. Trafia do Hogwartu. I zaczyna swoje magiczne przygody.

Uwielbiałam oglądać Harry'ego. Kiedyś potrafiłam oglądać go co tydzień! Jako, że to Październik w filmach nie będę mówiła o różnicach między książką a filmem, a wszyscy wiemy, że takie istnieją. Zdziwiłam się, że w tym roku nie ma w telewizji maratonu. Przecież był zawsze. Na szczęście są sposoby, aby oglądać ten film i przeżywać historię raz za razem.

sobota, 8 października 2016

Październik w filmach #1 Gnijąca Panna Młoda

3 komentarze:
Październik zawsze kojarzył mi się z Halloween. No i z tragiczną pogodą jaką mamy za oknem, ale to nie ważne. W końcu mamy jesień prawda? No ale wracajmy do tematu. Mamy Halloween. Ale do tego dnia jeszcze długo. Więc postanowiłam umilić jakoś czas czekania. A jak? No oczywiście filmami. Jest mnóstwo super filmów, idealnych wręcz na październik. Pewnie, że niektórzy wolą na taką pogodę puścić jakiś romantyk. Ale nie! Na warsztat weźmiemy te straszne filmy! Lekko przerażające. Gotowi? No to lecimy.



Jeden z moich ulubionych mrocznych filmów. Wszystko dzieje się w XIX wieku, w małym wiktoriańskim miasteczku. Victor i Victoria mają wkrótce się pobrać. Ale jako, że to XIX wiek małżeństwo jest zaaranżowane przez rodziców młodej pary. Victor swoją wybrankę widzi pierwszy raz podczas próby generalnej ceremonii. I jest bardzo mocno zestresowany. Nie radzi sobie. Więc Pastor oświadcza, że ślub się nie odbędzie póki Pan młody nie będzie gotowy do ślubu. Victor ucieka z kościoła i trafia do lasu. Tam uspokaja się i bez przeszkód wymawia słowa przysięgi małżeńskiej, zakładając obrączkę na konar. I tu zaczynają się jego problemy...

Niech ta dłoń odegna precz Twoje troski.
Twój kielich nigdy nie będzie pusty, albowiem ja będę Ci winem.
Niech ta świeca rozświetla Ci drogę w ciemności.
Niech ta obrączka będzie znakiem, iż jesteś moja.

źródło
Konar okazuję się nie być konarem, a rozkładającym się ciałem panny młodej zamordowanej przez jej narzeczonego.  Emily, bo tak nazywa się tytułowa bohaterka, przyjmuje oświadczyny Victora i zabiera go do Krainy Umarłych. Victor spędza tam jakiś czas, a następnie nakłania Emily na powrót do świata żywych pod protestem poznania rodziców chłopaka. Wracają więc "na powierzchnię", ale Victor oszukuje dziewczynę i ucieka prosto do Victorii. Opowiada jej swoją historię. Tymczasem Emily zaczyna szukać ukochanego. A kiedy znajduje go u Victorii wpada w szał i zabiera do świata umarłych.

Możesz pocałować pannę młodą!

Tymczasem woźnica rodziców Victora umiera. A chłopak dowiaduje się od niego o planowanym ślubie Victorii z Lordem Barkisem. Emily dowiaduje się, że ślub jej i Victora jest ważny "dopóki śmierć ich nie rozłączy". Victor musi umrzeć, aby mogli być razem. Ale kiedy udają się do Świata Żywych na ślub, Emily uświadamia sobie, że odbiera Victorii szansę na szczęście, że robi dokładnie to samo co zrobił jej narzeczony.  Wtedy wpada Lord Barkis, w którym Emily rozpoznaje swojego byłego narzeczonego oraz zabójcę. Ale kiedy dochodzi do walki, Emily nie odgrywa się na mężczyźnie. Zostawia go w spokoju.  Przeciwnik dostrzega słabość Emily, wznosi za nią toast: "wiecznie druhna nigdy panna młoda" i nieopatrznie wypija truciznę z kielicha. Nie będąc już jednym z żywych, zostaje zlinczowany przez żądnych zemsty oraz sprawiedliwości zmarłych. Emily oddaje Victorowi obrączkę, po czym wychodząc z kościoła i zmieniwszy się w świetle księżyca w błękitne motyle, odchodzi w spokoju.

-Skoro jesteśmy no, małżeństwem powinnaś poznać moją matkę. I ojca również.
- Wspaniale! Gdzie leżą?
-Oni nie są stąd.
- A, jeszcze żyją.
-Niestety.

źródło
Gnijąca Panna Młoda to film animowany Tima Burtona z 2005 roku. A już rok później film nominowano do Oscara w kategorii Najlepszy film animowany. Mnie się osobiście bardzo podoba! Idealny pomysł na październikowy wieczór! No i oczywiście w oryginale usłyszymy głosy Johnny'ego Deppa oraz Heleny Bonham Carter! Jeśli jeszcze nie znacie tego filmu- obejrzyjcie. A jeśli znacie, koniecznie powiedzcie w komentarzu, tam niżej, co o nim sądzicie!

czwartek, 6 października 2016

Space Book Tag

Brak komentarzy:
Tag znalazłam u Agnieszki z Książka od kuchni. I musiałam go podkraść. 



SŁOŃCE – książka z gorącym bohaterem/bohaterką
Jace Wayland Herondale Lightwood Morgenstern.. po prostu Jace! W końcu jego moc Niebiańskiego Ognia była.. gorąca..

MERKURY – mała, lecz dobra książka
Wyspa Potępionych. Nie jest to wielka książka, żadna cegła. Ale naprawdę mnie się ogromnie podobała. Co zresztą możecie przeczytać w recenzji.

WENUS – książka z dobrą główną bohaterką
O matko jak wiele jest takich książek! Miasto kości z Clary, Mechaniczna księżniczka z Tess, Anioł z Willow. Można wymieniać i wymieniać

ZIEMIA – dość duża, ale przyjemna
Pani Noc.

MARS – książka bliska Twojemu sercu
Nie ma jednej. Mam bardzo dużo ulubionych i ukochanych książek. Również kilka bliskich mojemu sercu. Ale uwielbiam tak naprawdę uwielbiam Mechanicznego Anioła i całą serię Diabelskich maszyn.

JOWISZ – największa cegła w twojej biblioteczce
Ponownie... (chyba, nie mam pewności czy nic nie jest większe) Pani Noc.

SATURN – książka nie z tej Ziemi
Pierwsze co przychodzi mi na myśl to W ramionach gwiazd. Akcja książki dzieje się w kosmosie i na innej planecie.

URAN – niezła książka z niebieską okładką
Na początek pomyślałam, że będzie tu pasowała książka Harry Potter i Zakon Feniksa. Ale pomyślałam, że dużo bardziej wolę Więźnia Azkabanu. No bo jak mogli mi zabić Syriusza?! Więc do tego punktu przypisuję książkę Harry Potter i Więzień Azkabanu z nową okładką. Nie wiem jak Wam, ale mnie się strasznie podobają te nowe okładki!


NEPTUN – najdłuższa seria z całej kolekcji
Zaczęłam zbierać z mamą książki Sparksa i na chwilę obecną mam dziewięć i jedna zamówiona. Do dwudziestu troszkę brakuje.

Jestem ciekawa Waszych odpowiedzi, wiec piszcie w komentarzach koniecznie! 

poniedziałek, 3 października 2016

Jak żyć z książkoholikiem?

7 komentarzy:
Życie z książkoholikiem nie jest łatwe. Mój Piotrek coś o tym wie. Bo przecież uwielbiam czytać książki. Dzisiaj razem z Agnieszką, którą możecie znać już z jej super bloga Książka od kuchni, przychodzimy do Was z małą pomocą. A dokładnie z punktami, które może w jakiś sposób pomogą Wam w życiu, z Waszymi książkoholikami.



1. Książka załagodzi każdą kłótnię.
2. Jeśli nie macie imienia dla nowego zwierzaka, zawsze wybierzcie książkowe.
3. Książka jest zawsze najlepszym prezentem.
4. Nigdy nie zadawajcie książkoholikowi pytania "Nie masz za dużo książek?". Jeśli jednak się odważycie i przerodzi się to w kłótnie patrzcie punkt pierwszy.
5. Miej cierpliwość dla swojego książkoholika. Księgarnia i biblioteka to dla niego istna świątynia. I naprawdę ciężko przejść obok niej obojętnie.

Piotrek: Chodź.
Kasia: Ale.. Ale... księgarnia..
Piotrek: Chodź.
Kasia: Ale...
Piotrek: Dobrze Ci idzie. Widzisz? Umiesz przejść obojętnie obok otwartej księgarni. 

6. Nie bądź zły/zła na swojego książkoholika za czytanie po nocach. Przecież czasami tak trudno się oderwać od książki.
7. Jeśli nie wiesz, czy swojemu książkoholikowi kupić książkę A, czy książkę B, to kup obie i trzecią w gratisie.
8. Nigdy nie wypowiadaj słów "Film był lepszy niż książka"! Nawet jeśli tak faktycznie może być.
9. Jedziecie na wyjazd. Weź pod uwagę, że w walizce książkoholika nie znajdziesz ubrań, a pół miejskiej biblioteki.
10. Nigdy nie drażnij swojego książkoholika stwierdzeniem, że powinien czytać ebooki zamiast papierowych wydań. Do niego argument ceny nie przemówi. On musi mieć co macać, wąchać i dźwigać, a czytnik mu tego nie zapewni.

Piotrek: Czemu nie czytasz na tablecie?
Kasia: No bo nie chce.
Piotrek: Ale jest wygodniej, szybciej i praktycznej.
Kasia: No ale nie!
Piotrek: Podaj mi jeden argument czemu nie.
Kasia: Bo książka! 

Pozostałą część posta możecie znaleźć u Agnieszki! Więc koniecznie odwiedźcie jej bloga, aby poznać kolejne wskazówki.