sobota, 24 grudnia 2016

Świat w cytaty ubrany- wydanie świąteczne.

1 komentarz:
Mamy święta! Z tej okazji post przyjemny i lekki. Zostajemy w tematyce świąt Bożego Narodzenia. Przyjemnego czytania. 

"- Ale... święta się skończyły.
- Och, nie, święta nigdy się nie kończą, jeśli nie chcesz. - Pochyliła się nad ladą i wsparła podbródek na dłoni. - Święta to stan umysłu."
Lauren Myracle – W śnieżną noc


"(...) W święta wszystkie nieszczęścia wydają się większe (...)."
Lauren Myracle – W śnieżną noc


"Jest mnóstwo rzeczy, które przyniosły mi wiele dobrego, choć nie przyniosły mi żadnego zysku. Taką rzeczą są właśnie święta Bożego Narodzenia. Oczywiście, jest to czas hołdu i czci dla samego wydarzenia, ale dla mnie te święta to także miły czas dobroci, wybaczania i miłosierdzia."
Charles Dickens – Opowieść wigilijna


"Być może raz w roku trafia się szansa, by każdy mógł trochę poudawać, że jeszcze jest dzieckiem. Ten jeden raz wszyscy mogą uwierzyć, że magia istnieje"
Kate Brian – Chłopak na Gwiazdkę


"O Duchu Przyszłych Wigilii! - zawołał Scrooge. - Lękam się ciebie bardziej niźli twoich poprzedników. Ale ponieważ wiem, że pragniesz mego dobra, i ponieważ mam nadzieję stać się innym, lepszym człowiekiem, gotów jestem wszędzie ci towarzyszyć z sercem przepełnionym wdzięcznością."
Charles Dickens – Opowieść wigilijna


"Przełamali się opłatkiem, ucałowali niezgrabnie, ojciec chrząknął, matka łzę otarła rękawem, szyderczymi głosami, nie wierząc w to, co mówią, pożyczyli sobie dobrego, zaśpiewali „W żłobie leży, któż pobieży ”, barszcz z uszkami się przypalił w piecu, ojciec zaklął, aż aniołek z choinki spadł na różowy pysk, potem dojedli i czekali w milczeniu godziny, kiedy zwierzęta zaczną złorzeczyć po ludzku na swój los."
Marek Hłasko – Wilk


"Jutro, Panie Boże, jest Boże Narodzenie. Nigdy nie kojarzyłem, że to są Twoje urodziny. [...] Teraz, kiedy już jesteśmy kumplami, co chcesz dostać ode mnie na urodziny?"
Éric-Emmanuel Schmitt – Oskar i pani Róża


"-Myślałeś, że nie będę miała dla ciebie prezentu na Gwiazdkę?
-Nie oczekiwałem niczego ponad to, co już dostałem- przyciągnął ją mocniej do siebie i pocałował w czubek głowy."
Natalia Sońska- Garść pierników, szczypta miłości.


"Przecież wszyscy pragniemy tego samego: by ktoś podarował nam MIŁOŚĆ"
Kelly Link- Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań.

Kochani z całego serca chcę Wam życzyć Wesołych świąt! Wielkiej choinki i bogatego mikołaja. No i oczywiście uśmiechu! Wszystkiego dobrego! 

wtorek, 13 grudnia 2016

"Czarownica, czyli prawdziwa historia Diaboliny"

5 komentarzy:
Nigdy nie należy oceniać książki po okładce, a ludzi po pozorach. Bo te pozory bardzo często mogą nas zwieść. Ktoś kogo oceniamy jako osobę złą, bezduszną, tak naprawdę może być pełen ciepła i miłości. Ale po prostu mógł zostaw skrzywdzony. Tak było w przypadku pewnej wróżki.

źródło

"Czarownica, czyli prawdziwa historia Diaboliny" to książka autorstwa Elizabeth Rudnick.

Diabolinę poznajemy jako malutką wróżkę. Jej rodzice wierzą w pokój między ludźmi a magicznymi istotami. I starają się go osiągnąć. Pewnego wieczoru przypłacają to życiem. Mała Diabolina dorasta w otoczeniu wróżek, które ją uwielbiają i kochaną.
Pewnego dnia na magiczne Wrzosowiska trafia chłopiec imieniem Stefan. Między nim a Diaboliną kształtuje się przyjaźń, która później przeradza się w prawdziwą miłość. Niestety ta nie trwa wiecznie.
Król Henryk, który włada krainą ludzi. Jest złym i okrutnym władcą. Chce zniszczyć wszystkie wróżki, zrównać z ziemią ich magiczną krainę- Wrzosowiska. Diabolina, która chce ratować swój dom staje do walki ze złym królem.

W wyniku walki król doznał poważne obrażenia. W swojej komnacie rozmawia z rycerzami, wie że niedługo umrze, a musi zostawić komuś córkę i królestwo. Wpada wiec na pomysł. Kto zgładzi Czarownice otrzyma rękę królewny i całe królestwo.Stefan, który służy na zamku słyszy cała rozmowę. Wymyśla okropny plan. Spotyka się z Diaboliną i odbiera jej skrzydła, oraz nadzieje na prawdziwą i szczerą miłość.

Jak widzicie, ta historia różni się od tej, którą znamy w Śpiącej Królewnie. A to dopiero początek! Okaleczoną Diaboliną powoli zawładnął mrok. Nie ma już nadziei na szczęście. Na miłość. Pragnie zemścić się na Sebastianie. Ale nie ma jak dostać się na zamek nowego króla. Jej oczami za Wrzosowiskiem staje się Diaval, kruk którego Diabolina ratuje przed śmiercią. Dzięki niemu Diabolina dowiaduje się o ślubie Stefana jak i o chrzcinach jego cudownej córeczki Aurory.
Dalej akcja toczy się, mniej więcej, tak jak w bajce. Aurora ma ukłuć się w palec i zasnąć. Obudzić ją z klątwy może tylko pocałunek prawdziwej miłości. Dziewczynka mieszka z trzeba wróżkami "ciotkami" w małej chatce. Ciocie jednak nie dają sobie za bardzo rady z nowymi obowiązkami.

Diabolina i Diaval przez wszystkie lata doglądają dorastającej dziewczyny. Być może z czystej ciekawości. W wieku piętnastu lat Aurora poznaje wróżki i Wrzosowiska. Diabolina pokazuje jej świat w jakim dorastała. Piękny i kolorowy świat pełen Magii. Między wróżką a księżniczką pojawia się więź. Diabolina powoli żałuje rzuconej klątwy i zrobi wszystko, żeby ustrzec Aurorę przed jej losem...

Momentami naprawdę współczułam Diabolinie. Czułam jej złość, jej żal i chęć zemsty. Czytając miałam nadzieję, że skrzywdzona wróżka będzie szczęśliwa, że do jej serca wróci miłość, że będzie się uśmiechać. Książkę czytało mi się bardzo szybko. Historia wciągnęła mnie od początku do ostatniej strony.
Wiedziałam, że historia Diaboliny będzie różniła się od ten z bajki, ale nie wiedziałam, że aż tak. Nie zawiodłam się jednak. Do przeczytania mam jeszcze historię Bestii oraz Złej Królowej. I już nie mogę się doczekać wrażeń.

źródło

wtorek, 6 grudnia 2016

Winter Nails, czyli pomysły na zimowe pazurki.

6 komentarzy:
Od jakiegoś czasu posiadam zestaw do tworzenia hybryd. Fajna sprawa. I chodź nie jest to łatwe, można dojść do wprawy. Przed nami zima. Ta kalendarzowa za parę dni, bo śnieg zaczął padać już jakiś czas temu. Zimowych stylizacji na paznokcie w internecie jest pełno. Popatrzyłam, poprzeglądałam, wybrałam najfajniejsze.
Zimowe stylizacje wcale nie oznaczają, że pazurki mają być niebieskie, albo białe. Szarość, czerwień czy brązy też sprawdzą się w tym sezonie. Ze wzorkami możemy szaleć. Kropki, paski, wodne naklejki, ombre czy brokaty. To wszystko sprawdzi się na zimę.









Nie jestem fanką wielkiego zdobienia paznokci, nakładania wielkiej ilości diamencików i w ogóle. Ale jeśli Wy to lubicie, to niech nic nie stoi Wam na przeszkodzie. Zima to piękny czas i pomysłów na paznokcie możemy mieć naprawdę pełno. A jeśli nie macie, to kosmetyczka w salonie na pewno Wam podpowie. Albo Internet.
Piszcie śmiało jakie są Wasze ulubione zimowe stylizacje.

czwartek, 1 grudnia 2016

Dziennik z Harry'ego Pottera.

6 komentarzy:
Kolekcje gadżetów dla fanów przygód młodego czarodzieja rosną nieustannie. I jestem pewna, że rosnąć nie przestaną. Bo to się sprzedaje. Kto by nie chciał mieć różdżki Harry'ego, Hermiony, Rona czy innej postaci. Zmieniacza czasu Panny Granger. Albo prawdziwego, latającego znicza! O miotłach wypowiadać się nie będę. Od jakiegoś czasu dostępne są też gadżety z kategorii "te bardziej kreatywne". Zaczęło się od zwykłej książki do kolorowania o przygodach Harry'ego. Potem powstały Magiczne stworzenia, Magiczne miejsca i postacie, plakaty do pokolorowania a nawet pocztówki. Swoją drogą jak ktoś ma może mi jedną wysłać. Dosyć niedawno pojawiły się również dzienniki. I o jednym z nich będzie dzisiaj.


Szkoła Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie została założona przez Godryka Gryffindora, Helgę Hufflepuff, Rowenę Ravenclaw i Salazara Slytherina. Jej siedzibą jej wieli, malowniczy i pełen tajemnic zamek. Co tu dużo mówić- to miejsce, w którym każdy chciałby się uczyć. Nawet jeśli nie doczekałeś się sowy z Hogwartu, możesz mieć swój dziennik z godłem tej niezwykłej szkoły.(cytat pochodzi z materiałów promocyjnych.)

Dziennik pochodzi z wydawnictwa Moondrive. Sama okładka jest zachwycająca. Jest wersja z Hogwartem i wersja z Gryffindorem. Ja posiadam tę pierwszą. Brązowa okładka jest niesamowicie przyjemna w dotyku. A złote obramowanie oraz herb szkoły z napisem DRACO DORMIENS NUNQUAM TITILLANDUS mieni się niesamowicie w świetle. Dziennik jest wyposażony w gumkę, co stanowi ładne i praktyczne zamykanie.
W środku, jak tylko otworzymy nasz dziennik, znajduje się piękna ilustracja. Jeleń i łania a w tle zamek. Ja i tak wiem, że to Lily i James i nikt mnie w tej kwestii nie przegada. Natomiast na samym końcu mamy ilustrację z boiskiem do Quidditcha. Dodatkowo mamy stronę poświęconą opisowi Wielkiej Sali, zamku, Zakazanego Lasu, wcześniej wymienionego boiska oraz dyrektora szkoły.
Jako, że jest to dziennik mamy mnóstwo stron, gdzie możemy pisać, notować, rysować. Prowadzić dosłowny dziennik, lub pamiętnik. Przecież jeśli zamkniemy go zaklęciem nikt nie pozna naszych tajemnic. Dodatkowo w środku znajduje się wstążeczka, więc łatwo zaznaczymy naszą ostatnią stronę.






Dziennik z motywem Hogwartu naprawdę przypadł mi do gustu. Bardzo mi się podoba i jestem pewna, że znajdzie miejsce w mojej torebce. Jak tylko kupie większą. Osobiście czekam na kolejne, a najbardziej na ten dla Ślizgonów. A Wy już macie swój magiczny dziennik? Zamierzacie sobie kupić? Koniecznie dajcie znać o swojej opinii.