środa, 4 listopada 2015

Ulubieńcy jesieni-wyzwanie jesienne część 2

Nie mogłam doczekać się dzisiejszego dnia. Dzisiejszy temat wyzwania jest bowiem moim ulubionym! A dlaczego? Bo moge wykazać się kreatywnością i moimi szalonymi pomysłami.
Podoba na dworze dalej dopisuje, więc mam nadzieję, że na spacery chodzicie. Ja wybieram sie na nie codziennie. Jak na listopad jest rewelacyjnie!



No ale ok, przecież to nie pogoda ma być moim bohaterem jesieni. Więc co nim zostało? Pobawmy się w gale rozdania nagród.

Nominowani do nagrody ulubieńca jesieni:
- Zakolanówki!

-Gorąca czekolada!

-Makijaże na Halloween!

-Własnoręcznie robione lampiony!

-Premiery kinowe jesieni!

And the winner is:
Własnoręcznie robione lampiony!!!!
(sorki uwielbiam takie zabawy i wygłupianie sie XD )

Ok. To wracamy do tematu. Faktycznie moim bohaterem w drugiej części wyzwania CzekoAdy, będą moje własne lampiony.
Pomysł na nie wziął się już kiedy przygotowywałam posty o Halloween. I na początku takie miały własnie być. Ale potem stwierdziłam "Chwila moment. Przecież one nie muszą być tylko na Halloween. Mogą mi służyć cały rok."Więc zabrałam się do pracy.
W domu ciągle są jakieś pulpety, klopsiki, gołąbki, albo babcia podrzuca pomidory i jakieś konfitury w słoikach. Więc z tym nie było problemu.
Do malowania używałam farb akrylowych. Bałam się po prostu, że plakatówki będą odpadać od słoika. I tu mała rada. Jak będziecie używać kiedykolwiek tych farb... przygotujcie sobie parę godzin na wietrzenie pokoju.


Moje słoiki schły przez noc. Potem pół dnia zastanawiałam się nad wzorkami. Wiedziałam tylko,że niebieski ma wyglądać jak niebo (co akurat nieszczególnie wyszło), a na czerwonym ma być kot. No ale były jeszcze dwa słoiki. I zaczęło się kombinowanie. I jak na początku nie byłam zadowolona z efektów, tak teraz nie mogę się na nie napatrzeć.
Potem wpadł mi w ręce piąty słoik. I olśnienie." Chwila! Przecież ja jestem potterhead. Jak mogę mieć lampiony i żadnego ze znakiem z Pottera?" Więc powstał złoty znicz.
Na swój temat wybrałam lampiony jeszcze z jednego powodu. Podejrzewałam, że nikt inny nie będzie ich miał. Nie znam się na modzie, na modelkę się nie nadaje, więc wszelkie zdjęcia ciuchów odpadały. A przy tworzeniu tych kolorowych słoików miałam strasznie dużo zabawy. A przecież to się liczy najbardziej prawda?
Fajne jest to, że kiedy jesień sie skończy i zima przeminie, z lampionów mogę zrobić na przykład wazony!














A no i jeszcze jedno. Przy tworzeniu dzisiejszych zdjęć miałam towarzystwo. Małe, upierdliwe i głośne...

To by było na tyle dzisiejszej części wyzwania. Następna, i niestety ostatnia część, w piątek. Jednak będzie to dla mnie najtrudniejsza część i muszę się do niej mocno przygotować, żeby was nie zawieść :) 

5 komentarzy:

  1. ten lampion z łapaczem snów , rewelacja ! :)


    http://creamshine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne lampiony, chociaż mimo wszystko nie jestem fanką takich "robótek ręcznych" i z Twojego zestawienia zdecydowanie wybieram zakolanka i gorącą czekoladę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi też zrób taki lampion z kotkiem.♡♥♡♥
    Pszczółka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym wybrała zakolanówki i czekoladę *-*
    Ale Twoje lampiony są obłędne! Super wykonanie :D

    OdpowiedzUsuń