wtorek, 29 listopada 2016

"Vaiana: Skarb oceanu"

Dzień po moich urodzinach, a tym samym dzień po premierze najnowszej bajki Disneya, wybrałam się z Piotrkiem i moim bratem do kina. Cel był prosty. Vaiana. Po zwiastunach byłam zafascynowana kinową nowością.

źródło

Vaiana: Skarb oceanu to najnowsza produkcja Disneya. Opowiada o przygodzie, wyzwaniach i poszukiwaniu własnego "ja". Tytułowa bohaterka ma szesnaście lat. I aż ciągnie ją do przygód jakie niesie ocean. Na początku, mimo że woda ją przyciąga do siebie, stara się zostać na swojej wyspie Motu Nui. Jej ojciec jest wodzem plemienia, a kiedyś ona zajmie jego miejsce. Musi dawać przykład i wspierać swoje plemię. Jednak fale oceanu nie dają o sobie zapomnieć.
Kiedy życie na wyspie zaczyna obumierać, Vaiana rusza na poszukiwania półboga Mauiego. Misja wydaje się prosta. Znaleźć półboga i zwrócić kamień, który dawno dawno temu ukradł półbóg z wyspy Te Fiti. Vaiana w czasie podróży wiele się uczy i znajduje swoje "ja".

źródło

Bajka jest niezwykle kolorowa. Przejrzysta woda, zieleń wyspy, kolorowe kwiaty. Robi to niezwykłe wrażenie. My byliśmy na wersji 3D. I powiem Wam prawdziwa rewelacja. Zrobić tak dobrze wodę w trójwymiarze to naprawdę sztuka. Nie chciałam wychodzić z kina. Wkręciłam się w całą historię. Piękne piosenki, cudowna animacja.  Jak dla mnie zdecydowanie 10/10! Nawet się na niej wzruszyłam! Vaiana: Skarb oceanu znajduje sobie miejsce na półce z moimi lubionymi bajkami!

źródło
A Wy widzieliście już przygodę Vaiany? Jakie macie wrażenia po filmie? Podobał się Wam? Koniecznie dajcie znać!

2 komentarze:

  1. Jeszcze nie, ale pewnie się wybierzemy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam zwiastun, jak byliśmy w kinie na Trollach. Może wybierzemy się ze starszą córką z okazji Mikołajek na Vaianę :)

    OdpowiedzUsuń